Częstym podłożem konfliktów w związku są odmienne potrzeby zarówno kobiet jak i mężczyzn oraz sposób postrzegania przez nich otaczającego świata. My kobiety jesteśmy z Wenus, panowie natomiast z Marsa. Odległość między tymi planetami to metaforyczna różnica naszej osobowości oraz charakteru.Perspektywy naszego spostrzegania uwarunkowane są przede wszystkim uczuciami, a co za tym idzie emocjami. Panowie wręcz przeciwnie, dla nich wszystko jest, albo czarne albo białe. Poza tym wykazują zdecydowanie mniejsze zaangażowanie emocjonalne, objawiające się zarówno w ich zachowaniu jak i przekonaniach.Cudowny wieczór Ilekroć zbliża się emisja „ważnego” meczu na antenie telewizyjnej, my stajemy się nieco poddenerwowane. Już wiemy jak będzie wyglądał nasz wspólny wieczór. On rozłożony na kanapie przed telewizorem, zapatrzony w boiskowe rozgrywki. Punktem kulminacyjnym sprawiającym, że nasza cierpliwość poszła w zapomnienie jest urocze wołanie „ kochanie przynieś mi piwo!”.Służąca we własnym domu Tego już za wiele. Z czerwonymi wypiekami wbiegamy do pokoju i wykrzykujemy jakie to jesteśmy zaniedbywane , w dodatku nasz partner zamiast poświęcić nam swoją uwagę traktuje nas jak swoją służącą. Patrząc na całą sytuację obiektywnie, od razu widzimy różnicę naszej osobowości. Otóż dla faceta prośba o przyniesienie piwa jest rzeczą normalną, dla kobiet, których już sam fakt, iż ich mężczyzna siedzi na kanapie i z zapałem ogląda mecz, jest już wystarczającym powodem do poczuwania się zaniedbaną.To negatywne uczucie wywołuje drugie, o nieco silniejszym wydźwięku -ja mam być służącą we własnym domu ? Tak moje drogie panie, to nasza kobiecość - nadmierne emocje. Facet nawet nie przypuszcza, że dla niego tak emocjonujące oglądanie meczu może wywoływać w nas takie negatywne odczucia.W gronie kolegów To była pierwsza sytuacja, która jest swoistym wstępem. Wyobraźmy sobie teraz, że obok naszego partnera siedzi grono kolegów, wzajemnie się przekrzykujących i tym razem pada wołanie „ kochanie przynieś nam piwo”.To dla ciebie ostateczna granica wytrzymałości. Nie dość, że po ciężkim dniu nie m cię kto przytulić, to w dodatku masz usługiwać zarówno swojemu facetowi jak i jego kolegom. Zatrzaskujesz drzwi ( oczywiście od zewnętrznej strony) i oburzona postanawiasz dać mu do zrozumienia, że się na niego obraziłaś.Co najśmieszniejsze w całej tej sytuacji, facet przyjdzie do ciebie jakby nigdy nic się nie stało. Jemu przez myśl nawet nie przejdzie, że ty mogłaś się obrazić o coś takiego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz